Kiedy zabierałam się za przygotowanie tego wpisu był okropny upał, a wyjście z domu wydawało się strasznym pomysłem. Tak było jeszcze rano, jednak kiedy wracałam do domu po południu, gotowa robić zdjęcia i wstawiać na bloga, przyszła burza, a ja bez parasola musiałam pokonać dość daleką drogę z przystanku. Stwierdziłam wtedy, że się ochłodzi i bez sensu robić post o mrożonej herbacie, ale nagle zaświeciło słońce. Tak oto powstał ten wpis, który mam nadzieję, że się kiedyś przyda 😉
HERBATA MROŻONA – ICE TEA (1 LITR)
Składniki:
- herbata czarna
- herbata zielona z cytryną
- kwasek cytrynowy (akurat zabrakło mi cytryny)
- cukier/słodzik
Przygotowanie:
W czajniku gotujemy wodę. Do dzbanka dajemy po jednej saszetce herbaty czarnej i zielonej, pół łyżeczki kwasku cytrynowego i 2 łyżki cukru. Wszystko zalewamy wrzątkiem, mieszamy, próbujemy czy taki smak nam odpowiada i odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy herbata będzie miała temperaturę pokojową można dzbanek wsadzić do lodówki.